Msze Święte i Komunia

Msze Święte i Komunia

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Ks. Abp Stanisław Gądecki prosi, aby w związku z kolejnymi ograniczeniami w Polsce dostosować się do rozporządzeń organów państwowych z dnia 24 marca br., które ograniczyły liczbę uczestników zgromadzeń do 5 osób.

W tej wyjątkowej sytuacji prosimy wszystkich, aby podczas każdej Mszy św. wewnątrz kościoła przebywało maksymalnie 5 osób. Na daną Eucharystię szczególnie zaproszona jest osoba/y, który zamówiły określoną intencję. Odprawiamy w niedzielę dodatkową Mszę o godz. 15.30, na którą serdecznie zapraszamy.

Istnieje także możliwość przyjęcia Komunii świętej poza Mszą św. Dotyczy to szczególnie osób, które danego dnia uczestniczyły w Eucharystii poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe. W tej sprawie prosimy zgłaszać się do zakrystii kościoła lub bezpośrednio do kogoś z kapłanów.

Przez cały dzień Kościół Akademicki jest otwarty, spowiadamy wg zwyczajnego porządku i zapraszamy do Adoracji Najświętszego Sakramentu oraz modlitwy indywidualnej. Nasz kościół jest przestronny i można swobodnie znaleźć bezpieczne miejsce do indywidualnej modlitwy w przestrzeni naszej świątyni lub też w Kaplicy Adoracji.

Ponadto mając na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia ks. bp Wiesław Śmigiel  udziela dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej do odwołania. Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej we wskazanym czasie nie jest grzechem. Jednocześnie zachęcamy, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie. Zachęcamy też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe.

Święty Cyryl Jerozolimski w IV wieku pisał:
Przystępując do ołtarza nie wyciągaj gładko ręki i nie rozłączaj palców. Podstaw lewą dłoń pod prawą niby tron, gdyż masz przyjąć króla. Do wklęsłej ręki przyjmij Ciało Chrystusa i powiedz „Amen”. Uświęć też ostrożnie oczy swoje przez zetknięcie ich ze świętym Ciałem, bacząc, byś zeń nic nie uronił. To bowiem, co spadło na ziemię, byłoby jakby utratą części twych członków. Bo czy nie niósłbyś złotych ziarenek z największą uwagą, by ci żadne nie zginęło i byś nie poniósł szkody? Tym bardziej zatem winieneś uważać, żebyś nawet okruszyny nie zgubił z tego, co jest o wiele droższe od złota i innych szlachetnych kamieni.

Święty Bazyli Wielki w IV wieku pisał:
Gdy zaś w czasie prześladowania jest ktoś zmuszony z braku kapłana lub diakona wziąć komunię własną ręką, to nie jest to grzechem i nie potrzebuje tego udowadniać, albowiem potwierdza to długotrwały zwyczaj oparty na samych faktach. Wszyscy bowiem mnisi żyjący pojedynczo w pustelniach, gdzie nie ma kapłana, przechowują w domu Komunię i przyjmują ją z własnych rąk. (…) Zresztą nawet w kościele kapłan rozdaje tylko cząstkę, a ten, który ją otrzymał, zatrzymuje ją zupełnie swobodnie i własną ręką podaje sobie do ust.

Euzebiusz z Cezarei w IV wieku pisał:
…powiedziałem mu natomiast, że wystarczy mu wieloletnia łączność z Kościołem. Ponieważ słuchał on słów eucharystycznych i razem z wszystkimi odpowiadał: Amen, i stał przy stole, i wyciągał ręce na przyjęcie Świętego Pokarmu, i brał go, i miał przez długi czas udział w Ciele i Krwi Pana naszego, nie miałbym odwagi obdarzać go nowym odrodzeniem. Kazałem mu być dobrej myśli i z silną wiarą a dobrą nadzieją zbliżać się do przyjmowania rzeczy świętych.

Idąc za starożytną tradycją Kościoła i wskazaniami biskupów zachęcamy w tym szczególnym wszystkich do przyjmowania Komunii Świętej na rękę.

toruńscy jezuici